06-08-2025, 14:42

Od sierpnia 2024 roku obowiązuje jedno z najważniejszych rozporządzeń klimatycznych ostatnich lat – Rozporządzenie (UE) 2024/1787 w sprawie redukcji emisji metanu. Choć przepisy weszły już w życie, to dopiero druga połowa 2025 roku przynosi realne skutki prawne dla przedsiębiorstw.
W centrum uwagi znalazły się firmy z sektorów: energetycznego, gazowego i węglowego. To właśnie na nie Unia Europejska nakłada obowiązek mierzenia, wykrywania, dokumentowania i raportowania emisji metanu – gazu cieplarnianego o ponad 80-krotnie większym potencjale ocieplającym niż CO₂ w perspektywie 20 lat.
– Nie wystarczy już zgadywać, trzeba konkretnie mierzyć i dokumentować – mówi Barbara Flisowska-Wiercik, ekspertka ds. systemów analitycznych w firmie BP Techem. – Rozporządzenie metanowe to przełomowy akt prawny, który wprowadza obowiązki techniczne, operacyjne i sprawozdawcze. Ich ignorowanie może firmę słono kosztować.
Rozporządzenie zakłada szereg wymogów technicznych i organizacyjnych, w tym:
Co ważne – do sierpnia 2025 roku Polska musi wdrożyć system sankcji finansowych za nieprzestrzeganie przepisów. Zgodnie z wytycznymi UE, kary mają być „skuteczne, proporcjonalne i odstraszające”, a ich maksymalny poziom może wynosić nawet 20% rocznego obrotu przedsiębiorstwa.
W praktyce oznacza to, że firmy muszą zainwestować w skuteczne systemy detekcji wycieków metanu – zarówno punktowych, jak i rozproszonych. Na rynku dostępne są już rozwiązania spełniające normy unijne, takie jak:
– Tradycyjne metody pomiarowe nie wystarczą. Potrzeba sprzętu, który jest mobilny, czuły i zdolny do pracy w wymagającym środowisku przemysłowym – podkreśla Flisowska-Wiercik.
Choć spełnienie obowiązków wynikających z rozporządzenia wymaga inwestycji, coraz więcej firm traktuje to nie tylko jako konieczność, ale jako część swojej polityki ESG i odpowiedzialności klimatycznej.
– Rosnące zainteresowanie urządzeniami do detekcji metanu to jasny sygnał: firmy chcą działać odpowiedzialnie – zarówno wobec środowiska, jak i swoich interesariuszy – mówi ekspertka z BP Techem.
Eksperci zgodnie podkreślają, że wdrożenie odpowiednich systemów to proces, który nie powinien być odkładany. Wymaga on nie tylko zakupu technologii, ale również szkoleń, integracji z dokumentacją i przygotowania do audytów.
– Nie warto czekać do ostatniej chwili. Im wcześniej zaczniemy, tym szybciej firma osiągnie zdolność do pełnego wypełniania obowiązków prawnych – podsumowuje Barbara Flisowska-Wiercik.
Kontakt ekspercki:
Barbara Flisowska-WiercikSzef
Działu Systemów Analitycznych BP Techem
https://techemanalityka.pl/
Artykuł zewnętrzny
Komentarze