ogrzewanie

Szanowny Użytkowniku,

Zanim zaakceptujesz pliki "cookies" lub zamkniesz to okno, prosimy Cię o zapoznanie się z poniższymi informacjami. Prosimy o dobrowolne wyrażenie zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz udostępniamy informacje dotyczące plików "cookies" oraz przetwarzania Twoich danych osobowych. Poprzez kliknięcie przycisku "Akceptuję wszystkie" wyrażasz zgodę na przedstawione poniżej warunki. Masz również możliwość odmówienia zgody lub ograniczenia jej zakresu.

1. Wyrażenie Zgody.

Jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych Zaufanych Partnerów, które udostępniasz w historii przeglądania stron internetowych i aplikacji w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i aplikacjach w celu określenia Twoich potencjalnych zainteresowań w celu dostosowania reklamy i oferty), w tym umieszczanie znaczników internetowych (plików "cookies" itp.) na Twoich urządzeniach oraz odczytywanie takich znaczników, proszę kliknij przycisk „Akceptuję wszystkie”.

Jeśli nie chcesz wyrazić zgody lub chcesz ograniczyć jej zakres, proszę kliknij „Zarządzaj zgodami”.

Wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Możesz zmieniać zakres zgody, w tym również wycofać ją w pełni, poprzez kliknięcie przycisku „Zarządzaj zgodami”.




Artykuł Dodaj artykuł

Polska bez wystarczających zasobów biomasy. Co to oznacza dla rynku pelletu i odbiorców?

20-01-2026, 11:40

Polska nie dysponuje wystarczającymi krajowymi zasobami biomasy, aby oprzeć transformację ogrzewnictwa na pellecie i drewnie – wynika wprost z analizy przygotowanej przez Departament Strategii i Analiz Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Dokument, który powstał jako załącznik do Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu do 2030 r., bardzo rzeczowo pokazuje szybko narastający problem z podażą biomasy, rosnącą konkurencję między energetyką a gospodarstwami domowymi oraz realne ryzyko dalszych wzrostów cen pelletu. Wnioski z tego dokumentu powinny zaalarmować MKiŚ i podlegający mu NFOŚiGW, tymczasem publikacja analizy przeszła w Polsce bez echa.

W ostatnich kilkunastu miesiącach obserwujemy znaczący wzrost zainteresowania wykorzystaniem biomasy stałej w ciepłownictwie i ogrzewaniu, któremu sprzyja objęcie dofinansowaniem kotłów na pellet i drewno w zmienionym Programu Czyste Powietrze oraz wzrost wykorzystania tego paliwa w większych jednostkach ciepłowniczych. Warto zadać pytanie, czy aby na pewno właściwie wydajemy pieniądze w Programie Czyste Powietrze nie tylko z perspektywy ochrony jakości powietrza, ale również z perspektywy bilansu podaży samego surowca, a konsekwencji także jego przyszłych cen.

We wspomnianym oficjalnym dokumencie Ministerstwa Klimatu i Środowiska czytamy, co następuje:

  • „Polska nie ma wystarczających krajowych zasobów biomasy zrównoważonej, by realizować transformację ciepłownictwa w oparciu o biomasę drzewną.(s.4)
  • „Należy chronić rynek ogrzewnictwa indywidualnego przed presją ze strony przedsiębiorstw energetycznych. Dalszy wzrost zużycia biomasy drzewnej, w tym peletu, w zakładach energetycznych doprowadziłby do wzrostu popytu na to paliwo, a w konsekwencji również do wzrostu cen peletu dla odbiorców indywidualnych.” (ss.4-5)
  • Dominuje podejście silosowe – wiele podmiotów a nawet całe sektory gospodarki (np. ciepłownictwo), nie dostrzega szerokiego kontekstu wykorzystania biomasy na różne cele w gospodarce, prezentując podejście „ilość dostępnej biomasy jest wystarczająca do zaspokojenia naszych potrzeb”. Nie uwzględniają obecnej i przyszłej konkurencji o biomasę ze strony innych podmiotów.(s.6)

Jak widać, Departament Strategii i Analiz MKiŚ zdiagnozował już problem niewystarczającej podaży biomasy stałej na potrzeby segmentu ogrzewania, co obrazują poniższe wykresy.

Rysunek 1. Łączny potencjał biomasy leśnej i zadrzewień. (s.21)

Rysunek 1. Łączny potencjał biomasy leśnej i zadrzewień. (s.21)

Czy sytuację może uratować wsparcie lasów prywatnych i drewna nieewidencjonowanego lub istniejąca jeszcze nadwyżka? Niestety nie, czego MKiŚ powinien na podstawie własnej analizy mieć pełną świadomość.

  • Należy podkreślić, że wskazana nadwyżka, która wynosi 2,7 mln m3 jest już w zdecydowanej większości zagospodarowana przez energetykę zawodową.(s.23)

Może odpowiedzią będzie biomasa inna niż leśna i dofinansowanie jej rozwoju?

  • Warto także zauważyć, że nawet w okresie, gdy funkcjonujący w Polsce system wsparcia oparty na świadectwach pochodzenia (tzw. zielonych certyfikatach), który doprowadził do znacznego wzrostu zużycia biomasy w sektorze elektroenergetyki (lata 2005-2015), nie udało się w Polsce doprowadzić do rozwoju na szeroką skalę trwałych plantacji energetycznych. Natomiast udzielone wsparcie doprowadziło do znaczącego wzrostu importu odpadów pochodzenia rolniczego, np. łusek słonecznika z Ukrainy czy łupin orzecha palmy kokosowej z Malezji.(s.29)

Rysunek 2. Zestawienie zrównoważonego potencjału biomasy pochodzenia rolniczego na cele energetyczne. (s.29)

Rysunek 2. Zestawienie zrównoważonego potencjału biomasy pochodzenia rolniczego na cele energetyczne. (s.29)

Rysunek 3. Potencjał zrównoważony biomasy stałej na cele energetyczne – scenariusz WAM. (s.31)

Rysunek 3. Potencjał zrównoważony biomasy stałej na cele energetyczne – scenariusz WAM. (s.31)

Jakie zatem autorzy tego dokumentu wyciągają wnioski?

  • Nieuniknioną konsekwencją znaczącego zwiększenia zużycia biomasy drzewnej w transformacji sektora elektroenergetycznego i ciepłownictwa w Polsce byłby drastyczny wzrost popytu na drewno i wynikająca z tego presja gospodarcza na lasy i przemysł drzewny. Konieczne jest stworzenie skutecznego systemu weryfikacji wytwórców energii elektrycznej/cieplnej objętych obowiązkiem stosowania biomasy zrównoważonej, tak by zapobiegać wykorzystaniu drewna innego niż drewno energetyczne do produkcji energii w elektroenergetyce i ciepłownictwie, a także zabezpieczenie w pierwszej kolejności potrzeb odbiorców indywidualnych wykorzystujących biomasę (drewno opałowe lub pellety i brykiety) do celów grzewczych.
  • Rysuje się poważne niebezpieczeństwo zaburzeń na istniejącym krajowym rynku biomasy, w szczególności na rynku drewna. Presja na przemysł drzewny jest obserwowana już dziś. Przy obecnym rozwoju krajowego przemysłu drzewnego, drewno – w szerokim ujęciu – nie może stanowić podstawy funkcjonowania rynku ciepłowniczego w Polsce, co najwyżej jedynie lokalnie może być uzupełniającym elementem małych systemów ciepłowniczych.
  • Transformacja oparta na biomasie może się okazać niebezpieczną pułapką poprzez uzależnienie przedsiębiorstw energetycznych od importowanych paliw z biomasy. W sytuacji gdy, rynek krajowy oparty na zrównoważonych zasobach, nie pokryje w pełni rosnącego zapotrzebowania na biomasę, oznaczałoby to uzależnianie się od zewnętrznych źródeł dostaw i wejście na globalny rynek biomasy, który jest narażony na fluktuacje cenowe oraz zawirowania geopolityczne. Mogłoby to wpłynąć  negatywne na konkurencyjność przedsiębiorstw oraz końcowych odbiorców energii/ciepła, a także suwerenność energetyczną i bezpieczeństwo energetyczne Polski.” (s. 34)

Miejmy nadzieję, że decydenci zapoznają się z analizą przygotowaną w lipcu ubiegłego roku przez własny dedykowany analizom departament i wyciągną z niej właściwe wnioski zatrzymując szybki wzrost wykorzystania biomasy w sektorze ciepłownictwa (indywidualnego i sieciowego), ale także w energetyce. W przeciwnym razie jesteśmy skazani na import biomasy stałej, a klienci (szczególnie posiadający indywidualne źródła ogrzewania oparte o odpady drzewne) na wzrost cen. Gospodarstwa domowe – zachęcone dotacjami w programie „Czyste Powietrze” – zainwestowały w kotły na pellet, a w sytuacji ograniczonej podaży biomasy i rosnącego zapotrzebowania ze strony energetyki zawodowej i dużego ciepłownictwa to właśnie odbiorcy indywidualni ponoszą dziś największe koszty decyzji. Ostrzeżenia departamentu MKiŚ przestają być prognozą – stają się doświadczeniem tysięcy użytkowników.

Artykuł zewnętrzny