Czujniki dymu oraz tlenku węgla przestają być dodatkiem, a stają się elementem obowiązkowego wyposażenia mieszkania. Od końca 2024 roku nowe budynki muszą być w nie wyposażone, a od 2030 roku ten sam wymóg obejmie wszystkie lokale mieszkalne w Polsce. To zmiana, która w praktyce dotyczy milionów właścicieli domów i mieszkań. Według danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej tylko w 2024 roku w budynkach mieszkalnych odnotowano blisko 30 tysięcy pożarów, a strażacy ponad 4 tysiące razy interweniowali w związku z emisją tlenku węgla. Nowe regulacje mają wprowadzić w polskich domach stały, powszechny standard wczesnego ostrzegania.
Początek sezonu grzewczego oznacza również podwyższone ryzyko zatrucia tlenkiem węgla. Ten związek chemiczny potocznie nazywany czadem, co roku jest odpowiedzialny za kilkadziesiąt zgonów. Badanie SW Research na zlecenie Netatmo[1] wykazało, że świadomość zagrożenia wynikającego z zatrucia czadem jest wśród Polaków powszechna, ale wciąż jest jeszcze sporo do zrobienia.
Od kilkunastu dni w całym kraju przekroczone są wszelkie normy smogowe. Gęsta, toksyczna mgła to poważny problem w bezwietrzne dni, zwłaszcza dla chorych, starszych i dzieci.
Czujniki czadu to jedno z głównych urządzeń zapewniających ochronę przed zaczadzeniem. Ich zastosowanie zmniejsza wielokrotnie to ryzyko, ale tylko w przypadku zakupu czujników o odpowiedniej jakości. W jaki sposób wybrać te najlepsze? Proces ten opiera się na kilku podstawowych krokach.
Jest podstępny, cichy, atakuje znienacka i niepostrzeżenie, zazwyczaj w czasie snu. Czad, czyli tlenek węgla, to jedna z najbardziej niebezpiecznych oraz zabójczych substancji, która co roku w okresie grzewczym pozbawia życia dziesiątki ludzi. O tym jakie są główne przyczyny wystąpienia tego niebezpiecznego gazu oraz jak się uchronić przed jego morderczym działaniem radzi Przemysław Knura – specjalista firmy D+H.
Kolejny sezon grzewczy rozpoczął się na dobre i poza upragnionym ciepłem niesie ze sobą niewidzialne dla oka niebezpieczeństwo zatrucia tlenkiem węgla.
W sobotę 10 października br. w godz. 10.30-12.30 w ramach jesiennej edycji targów Murator Expo w Warszawie Stowarzyszenie przeprowadzi seminarium pt. Przeciw zaczadzeniom! Kominy, instalacje grzewcze i spalinowe - przepisy i rozwiązania warunkujące bezpie
Nowoczesne urządzenia grzewcze z zamkniętą komorą spalania zdobywają coraz więcej zwolenników w naszym kraju. W połączeniu z systemami kominowymi nowej generacji eliminują zagrożenie zatrucia czadem oraz znacznie poprawiają efektywność energetyczną.
Ciepło jest ulotne… Nie zaniedbuj bezpieczeństwa! Trwa kampania Stowarzyszenia „Kominy Polskie” przeciw zaczadzeniom. W ostatnich dniach nastąpiło szczególne nasilenie zatruć tlenkiem węgla – zaczadzenia notowane są niemal codziennie. Statystyki potwierdzają, że największa liczba tragedii ma jednak zwykle miejsce w okresie świątecznym i na przełomie roku, kiedy więcej czasu spędzamy w domu, a naszą czujność osłabia atmosfera beztroski i liczne obowiązki domowe…
Trwa czarna seria zatruć czadem. Kilkanaście przypadków wyłącznie w bieżącym miesiącu, kilkadziesiąt na przestrzeni obecnego sezonu grzewczego. Statystyki i doniesienia zaangażowanych w problem organizacji nie kłamią – do tragedii dochodzi niemal codziennie, a ich przyczyny są z roku na rok te same: zaniedbanie, niewiedza, ignorancja przepisów, wadliwe instalacje odprowadzania spalin. Poprawie sytuacji nie sprzyja brak identyfikacji problemu (np. brak oficjalnego rejestru zaczadzeń) i masowej akcji popularyzującej przeciwdziałanie zatruciom
Stowarzyszenie "Kominy Polskie", "Czarny Raport" (sezon 2010/11; stan na 26.05.2011 r., Raport powstał w ramach ogólnopolskiej kampanii informacyjnej Stowarzyszenia „Kominy Polskie” „Ciepło jest ulotne…”)
77% respondentów posiada w domu urządzenia zasilane paliwem organicznym, które mogą być źródłem tlenku węgla
Kanały grzewcze i wentylacyjne, zwłaszcza przechodzące przez strefy oddzielenia przeciwpożarowego, należy bezwzględnie zabezpieczać przed działaniem ognia.
Co roku w okresie jesienno-zimowym dochodzi do zaczadzeń. Powszechnie uważa się, że ich przyczyną są wadliwe urządzenia grzewcze, tymczasem prawda jest inna. Aby nie paść ofiarą tlenku węgla należy przede wszystkim zapewnić, nawet w mroźne dni, dopływ świeżego powietrza do pomieszczeń, w których pracują termy i kotły.
Do zatrucia tlenkiem węgla dochodzi najczęściej w okresie jesienno-zimowym, kiedy urządzenia grzewcze pracują najintensywniej.