Styczeń przyniósł w Polsce atak wyjątkowo mroźnej zimy. Intensywne opady śniegu i mróz przez całą dobę od początku roku występują praktycznie w całym kraju. Szczególnie trudna sytuacja jest w Beskidzie Żywieckim, gdzie w położonym na wysokości 1236 m n.p.m. schronisku górskim Wielka Racza i zlokalizowanej wyżej, ponad 1300 m n.p.m., stacji ratowniczej GOPR na Hali Miziowej, ogrzewanie i ciepłą wodę zapewniają pompy ciepła.
Polska mierzy się obecnie ze skutkami niżu genueńskiego, który przynosi intensywne opady deszczu, prowadzące do licznych podtopień i zalań. Wielu właścicieli instalacji fotowoltaicznych zastanawia się, czy ich systemy są w takiej sytuacji bezpieczne i czy można z nich korzystać. Choć instalacje PV są projektowane tak, by wytrzymać wilgoć i opady deszczu, całkowite zalanie stanowi dla nich poważne zagrożenie.
Opady deszczu, sąsiedztwo rzek, jezior, morza, czy wysoki poziom wód gruntowych, to czynniki, zwiększające ryzyko przedostania się wilgoci do wnętrza budynku. Jak powszechnie wiadomo wilgoć i woda mogą przyczynić się do powstania poważnych uszkodzeń w elementach konstrukcyjnych, takich jak korozja prętów zbrojeniowych, czy rozwój pleśni i wykwitów. Właśnie dlatego niezmiernie istotne jest zabezpieczenie budynku przed destrukcyjnym wpływem wilgoci!
Instalacje prowadzone na zewnątrz są szczególnie narażone na uszkodzenia i straty energetyczne. Bezpośrednia ekspozycja na zmienne warunki pogodowe może znacząco skrócić żywotność izolacji, dlatego tak ważny jest właściwy dobór materiałów. W tym przypadku liczą się nie tylko parametry izolacyjności, lecz także odporność na czynniki środowiskowe, które w dłuższej perspektywie decydują o bezpieczeństwie i trwałości całego systemu.
Natura wielokrotnie prezentuje swoje kaprysy w postaci mroźnych zim, lodowatych deszczy i intensywnych opadów śniegu. Stajemy wtedy przed nieuniknioną potrzebą znalezienia niezawodnych rozwiązań, które wspomogą nasz dobytek przed negatywnymi skutkami surowej aury. Nie tylko komfort, ale także bezpieczeństwo i efektywność mają ogromne znaczenie, dlatego nie można przejść obojętnie obok rosnącej roli, jaką odgrywają kable grzewcze. W wielu sytuacjach stają się niezastąpionym sposobem na eliminację ryzyka związanego z zamarzaniem i oblodzeniem.
Sezon grzewczy 2025/2026 przyniesie istotne zmiany dla gospodarstw domowych oraz zarządców budynków wielorodzinnych. Zakończenie rządowego mechanizmu dopłat do cen ciepła sprawi, że rachunki za ogrzewanie oraz ciepłą wodę użytkową wzrosną nawet o 30 proc. i więcej. Nowe taryfy zatwierdzone przez Urząd Regulacji Energetyki, a także dane publikowane przez GUS, potwierdzają, że koszty energii cieplnej będą w najbliższych latach systematycznie rosnąć.
W ostatniej dekadzie zbudowano wiele instalacji fotowoltaicznych, z których duża część znajduje się dziś w połowie cyklu swojego życia. Obserwując instalacje PV w małych i średnich przedsiębiorstwach, najczęstsze problemy wynikają z oszczędności podczas wyboru falownika oraz z niestosowania się do instrukcji producenta podczas montażu komponentów. Jakie można wyciągnąć z tego wnioski? Jeden na pewno – tanio i szybko się nie opłaca.
Dlaczego warto zainwestować w nowoczesne sterowanie ogrzewaniem zewnętrznym?
Pękające rury, uszkodzony system kanalizacyjny, ograniczony dostęp do wody i dodatkowe obciążenie finansowe - to tylko kilka konsekwencji zamarzania instalacji wodnej. Dlatego nie warto lekceważyć wpływu sezonu jesienno-zimowego na wolnostojące budynki działkowe - zwłaszcza pod względem ochrony przed mrozami. Czy istnieją sposoby na zabezpieczenie tego rodzaju systemów przed konsekwencjami nadchodzącej zimy?
Ostatnia powódź w Polsce zniszczyła wiele instalacji fotowoltaicznych. Woda wdzierała się do piwnic i garaży, w których najczęściej montowane są falowniki i magazyny energii. Zalane urządzenia w zdecydowanej większości wypadków nie nadają się do dalszego użytku. Mieszkańcy terenów zagrożonych powodzią muszą więc liczyć się z dodatkowymi, niemałymi kosztami związanymi z koniecznością odbudowania instalacji PV. Czy można zapobiec takim sytuacjom? W większości przypadków – tak. Wystarczy rozważnie wybrać miejsce montażu urządzeń.
10-miesięczny okres grzewczy w wymagających górskich warunkach i wzmożona praca związana z dużym ruchem turystycznym - w takich realiach pracują ratownicy Beskidzkiej Grupy GOPR. Z myślą o komforcie postawili oni na pompy ciepła Stiebel Eltron, jako źródle ogrzewania w swoich obiektach. Aktualne szacunki wskazują, że dzięki tej inwestycji, w stacji ratunkowej na Hali Miziowej osiągnięto oszczędność kosztów ogrzewania sięgającą 30 procent.
Wiosenna aura i rosnące temperatury sprzyjają pracom budowlanym, także w kontekście instalacji.
Od 1 czerwca dostępny będzie najnowszej generacji regulator ELEKTRA ControlTec Smart SMC przeznaczony do sterowania systemami grzewczymi do ochrony przed śniegiem i lodem.
Skorzystaj z prostego systemu ogrzewania, aby uwolnić dach lub podjazd od śniegu i lodu
120 wystawców, rzesze zwiedzających pomimo śniegu, lodu i wiatru.