Coraz więcej osób przekonuje się do pomysłu zastosowania ogrzewania podłogowego w łazience.
Elektroodpady to sprzęt elektroniczny i elektryczny. Nie możesz przechowywać ich latami w domach, czy w firmach. Po pierwsze jest to niebezpieczne, a po drugie stwarza kłopot. Zajmuje tylko miejsce, które mogłoby być spożytkowane w bardziej pożyteczny sposób. Dlatego też tak ważny jest ich recykling! Tym zajmuje się nasza firma Zbieracz Warszawski.
Zarówno klienci prywatni jak i instalatorzy mogą skorzystać z najnowszego, bezpłatnego Kalkulatora Opłacalności, który pozwala obliczyć czas zwrotu z inwestycji w fotowoltaikę. Tym, co wyróżnia narzędzie od innych dostępnych na rynku jest to, że dokonuje ono obliczeń na podstawie profilu zużycia energii. Dodatkowo uwzględnia dotacje Mój Prąd 6.0 zarówno z magazynem energii jak i w opcji bez, a także pokazuje procent autokonsumpcji energii. Kalkulator został opracowany przez Corab, firmę pochodzącą z Olsztyna, a obecnie wiodącą europejską spółkę branży PV.
Szacuje się, że do 2050 r. zielony wodór może stanowić nawet 24% rynku energetycznego, a zatem zapotrzebowanie na niego będzie nadal rosło w szybkim tempie.
Wobec prognozowanego wzrostu cen energii coraz chętniej sięgamy po wszelkie metody zmniejszające zapotrzebowanie domu na energię i ciepło.
W ostatniej dekadzie zbudowano wiele instalacji fotowoltaicznych, z których duża część znajduje się dziś w połowie cyklu swojego życia. Obserwując instalacje PV w małych i średnich przedsiębiorstwach, najczęstsze problemy wynikają z oszczędności podczas wyboru falownika oraz z niestosowania się do instrukcji producenta podczas montażu komponentów. Jakie można wyciągnąć z tego wnioski? Jeden na pewno – tanio i szybko się nie opłaca.
Z uwagi na właściwości gazu stosowanego jako domowe źródło energii, instalacja rozprowadzająca to paliwo wymaga zachowania największego stopnia bezpieczeństwa zarówno podczas montażu, jak i dalszej eksploatacji. W jaki sposób możemy zadbać o jej bezawaryjność?
Firma Procyon wybrała pompę ciepła Panasonic dla domu pasywnego H3 Grande.
Grzejniki pracują większą część roku: sezon grzewczy w Polsce trwa zazwyczaj od września do kwietnia, biorąc pod uwagę siedmiomiesięczny okres eksploatacji, warto poświęcić chwilę na poznanie zasad ich odpowiedniego doboru i eksploatacji. O tym jakie modele grzejników nadają się do zastosowania w salonie i pokoju dziennym, gdzie umieścić grzejnik i jak zadbać o jego prawidłową eksploatację opowiada ekspert firmy Instal-Projekt.
Podkarpacie, region znany z dynamicznie rozwijającego się przemysłu, jest również miejscem, gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnością. Jednym z przykładów takiego połączenia jest fabryka grzejników aluminiowych KFA Armatura zlokalizowana w Nisku koło Stalowej Woli. Historia tego przedsiębiorstwa to opowieść o innowacyjności, zaangażowaniu pracowników i nieustannej adaptacji do zmieniających się realiów rynkowych. Firma, która wyrosła na solidnych fundamentach polskiego kapitału, jest obecnie jedynym producentem grzejników aluminiowych w Polsce.
Wartość rynkowa nieruchomości zależy od wielu czynników, m.in. lokalizacji, stanu technicznego czy funkcji. W związku z koniecznością dostosowania polskiego prawa do Dyrektywy UE w sprawie charakterystyki energetycznej budynków, rosnącą rolę odgrywają koszty eksploatacji obiektu.
Wykorzystywanie alternatywnych źródeł energii do ogrzewania domu czy wody budzi coraz większe zainteresowanie wśród inwestorów. Ten fakt nie dziwi już nikogo biorąc pod uwagę rosnące ceny energii.
Panele fotowoltaiczne produkują w Polsce 54% energii pochodzącej z OZE. Decydują się na nie przede wszystkim gospodarstwa domowe i małe firmy, którym wystarczają instalacje o mocy do 50 kW. Rośnie jednak także liczba większych systemów solarnych, których moc przekracza 50 kW. Dla kogo są przeznaczone i jak je zbudować zgodnie z prawem?
Jeszcze niedawno wydawało się, że temat bezpieczeństwa instalacji PV to sprawa zarezerwowana dla ekspertów i instalatorów. Aż do lipca, kiedy w podwarszawskich Ząbkach wybuchł głośny pożar. Kilka bloków zajęło się ogniem, a internet zalała fala postów i komentarzy, w których winą natychmiast obarczono fotowoltaikę. „Panele działały jak podajnik ognia!” – grzmiały wpisy udostępniane setki razy. Problem w tym, że na dachu budynku, który zapalił się jako pierwszy… wcale nie było paneli. Szybko zdementowano więc sensacyjne tezy, a eksperci mówili wprost: to klasyczny fake news. Ale ziarno niepokoju zostało zasiane. Bo niezależnie od tego, jaka była prawdziwa przyczyna pożaru, wątpliwość pozostała.